Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
121 postów 171 komentarzy

Adam Kulczycki

Blue butterfly - Dziennikarz, niezależny publicysta. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Zainteresowania: polityka wschodnia (Ukraina, Rosja, Białoruś), Francja, Polonia świata, poezja, problematyka społeczna, współczesna rodzina, problematyka regionalna

Rewelacje "Faktu"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Fakt odkrywa kulisy porażki Polaków na Euro 2012...to nadaje się na festiwal dobrego humoru...stara historia, kobity wszystko zepsują

Znalezione na: http://babol.pl/kat,1025465,title,To-przez-nie-odpadlismy-z-Euro-2012,wid,14757878,wiadomosc.html?ticaid=5ecc5

Słowa Jakuba Błaszczykowskiego, który tuż po odpadnięciu Polski z Euro 2012, poinformował dziennikarzy o reprezentacyjnych kulisach, odbiły się szerokim echem. Kapitan naszej kadry powiedział, że przyczyną złej atmosfery w zespole było zachowanie działaczy PZPN, którzy odmawiali zawodnikom dodatkowych biletów. Według "Faktu" dużą rolę w tej aferze odegrały... partnerki piłkarzy. Tabloid informuje, że przez spory o wejściówki, atmosfera w drużynie "siadła", co przełożyło się na słabe wyniki.

Polska trafiła do tzw. "grupy śmiechu". Miała najsłabszych rywali w całym turnieju: imprezujących Rosjan oraz przeciętnych Czechów i Greków (jedni i drudzy gładko przegrali w ćwierćfinałach). Tymczasem w tej arcysłabej stawce biało-czerwoni zajęli ostatnie miejsce. Nic dziwnego, że zaraz po zakończeniu turnieju zaczęto doszukiwać się przyczyn klęski. Jako pierwszy wyskoczył Błaszczykowski.

- Do godziny 23. musiałem zajmować się bzdurami, znaczy biletami dla rodzin - wypalił polski kapitan do zaskoczonych dziennikarzy. Po tej wypowiedzi, która z pewnością padła nie w porę (miliony Polaków mocno przeżywały niepowodzenie i oczekiwały przeprosin), pomocnik Borussii zaczął unikać tematu. Słusznie. Sprawą zajął się jednak "Fakt".

Według tabloidu, ta z pozoru błaha sytuacja jest bardziej złożona. Okazuje się bowiem, że niektóre wybranki naszych piłkarzy żądały, żeby... zmienić im numer krzesełka. Nie życzyły sobie bowiem siedzieć obok partnerek innych kadrowiczów. Niektóre miały kaprys i chciały usiąść na krzesełku z numerem, który odpowiadałby temu, jaki nosi ich ukochany na koszulce.

"Fakt" poinformował, że piłkarze stanęli między żądaniami partnerek, a Grzegorzem Lato, który po przyznaniu każdemu graczowi po osiem biletów, zaczął ich odprawiać z kwitkiem. "Mnożące się reklamacje i niepotrzebne scysje skutkowały podczas mistrzostw dodatkowymi podziałami w zespole. Postawieni pod ścianą zawodnicy tracili więc niepotrzebnie nerwy na targowanie się z przedstawicielami PZPN-u i reprezentacji" - poinformował dziennik. W akcie desperacji niektórzy piłkarze chcieli nawet... odkupić bilety od Czechów.

Po tym jak fizycznie zajechał ich Franciszek Smuda, swoją cegiełkę dołożyły partnerki. Efekt? Widzieliśmy sami...

Mariusz Kac-Kielonko

Fot. http://babol.pl/kat,1025465,title,To-przez-nie-odpadlismy-z-Euro-2012,wid,14757878,wiadomosc.html?ticaid=5ecc5

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031